niedziela, 26 lipca 2015

Wstęp (0)

PROLOG


     Od początku wiedzieliśmy, że nie możemy się przyjaźnić, ba, nie powinniśmy się nawet nigdy nie poznać. Los jednak zadecydował inaczej. Do końca roku 1949 było ciężko, spotykaliśmy się potajemnie, gdzieś w piwnicach, lub na zupełnych odludziach, to jednak dało się znieść. Przynajmniej mieliśmy jakikolwiek kontakt. Nadaliśmy sobie pseudonimy, tak było o wiele łatwiej.
     Problem zaczął się po 1950, rozpoczęła się wojna koreańska. Część z nas broniła demokracji i wolności, tak jak zawsze chcieliśmy, niestety, Mark i Jackson, którzy pochodzili z Chin zostali zmuszeni przez swój kraj do poparcia komunistycznej części Korei, przez co ta urosła w siłę. To były najgorsze lata naszego życia, a przecież miało być jeszcze gorzej.
     W tym dzienniku opiszemy wam naszą historię, chwilami smutną ale mającą swoje wesołe momenty. Będziemy opowiadać o naszej miłości, przyjaźni i smutku. 


.○○○○.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym opowiadaniu, zapraszam do zakładki: No Name, bo taką własnie nazwę ono nosi.  

4 komentarze:

  1. N a r e s z c i e wracasz do blogsfery, moja roga Niuto.
    I tak, będę się do Ciebie zwracać pseudonimem, bo jesteśmy w internetach. ;)
    Ogólnie to moje klimaty, bo wojna i w ogóle tak, że no. Będę czytać, chociaż nie interesuję się GOT7, eh.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie! Mam nadzieję, że pierwszy rozdział pojawi się już wkrótce! :D

    Weny życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna zapowiedź opowiadania :)
    Piszę się na to by czytać na bieżąco. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się interesująco. Ciekawi mnie od dawna Korea Północna jak i czasy wojny koreańskiej także cieszę się, że znalazłam fanfik o takiej tematyce. W dodatku z GOT7, więc w ogóle cudo. Masz u mnie stałego czytelnika. Jeśli mogę zrobić reklamę (taką malutką) to zapraszam Cię na mojego bloga. Ostatnio wrzuciłam prolog do nowego opowiadania i będę wdzięczna za wszelką pozostawioną opinię. Miłego dnia życzę ^^
    http://mykoreanlifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy